środa, 7 maja 2014

Rozdział 6 "Chciałam być z nim już na zawsze."

Claire 

       Wcześnie rano obudził mnie głośny hałas pod moim oknem, leniwie zwlekałam się z łóżka zaciekawiona zajściem, które właśnie się rozgrywało. Wyglądnęłam przez okno i otworzyłam szeroko oczy ze zdziwienia, tata wyjechał moim kochanym mustangiem z garażu i zaczął pokazywać go jakimś obcym ludziom, którzy uśmiechali się od ucha do ucha i kiwali do siebie porozumiewawczo. Bez zastanowienia ubrałam na nogi trampki i dosłownie z prędkością światło nie przejmując się tym, że jestem w piżamie zbiegłam na dół, ominęłam rodzicielkę, która mruknęła niezadowolenie bym zwolniła. Trzasnęłam drzwiami i w ostatniej chwili, gdy tata już zaczął podawać jakiejś babie kluczyki wyrwałam mu je z ręki, nie pozwolę mu go im sprzedać, on zależy do mnie i zawsze już tak będzie.

sobota, 12 kwietnia 2014

Rozdział 5 "Żegnaj Claire."

Lucas

     Po stracie bliskiej nam osoby czujemy ogromny smutek, łzy same płyną po policzkach, nie mamy chęci do życia, a świadomość, że już nigdy jej nie zobaczymy zabija nas powoli. Nie potrafię opisać jak się aktualnie czuję, jestem wrakiem człowieka, zapijam smutki w butelce wódki i żałuję, że byłem cholernym tchórzem, że za późno powiedziałem jej o swoich uczuciach. Mam ochotę wrzeszczeć do nieba i oskarżać najwyższego o niesprawiedliwość, Claire była jak anioł, zawsze pomagała innym i nigdy nikomu nie zrobiła krzywdy. Więc, dlaczego on zabrał ją do siebie? Dlaczego? To jest powalone, przez niego mam ochotę strzelić sobie w łeb i na zawsze złączyć się z moją miłością. Słone łzy płynęły jak strumień po moich policzkach, podniosłem szklankę z whisky, wypiłem całą zawartość jednym duszkiem. Kiedy wstałem zachwiałem się i wylądowałem na podłodze, waliłem w nią pięścią, byłem załamany i nie widziałem dalszego sensu istnienia.

niedziela, 23 marca 2014

Rozdział 4 "Mamo musisz mi uwierzyć, to ja Claire."

"Pozwól mi opowiedzieć Ci historię, o dziewczynie i chłopaku. 
On zakochał się w swojej przyjaciółce. 
Kiedy ona jest w pobliżu nie czuje niczego poza radością. 
Czy wiedziałaś, że Cię kocham? 
Czy byłaś nieświadoma? 
Jesteś uśmiechem na mojej twarzy.
Jestem tutaj po to, by uczynić Cię szczęśliwą, jestem tu po to by widzieć Cię uśmiechającą się. 
Chciałem Ci to powiedzieć od dłuższego czasu." 

Lucas

    Obudziłem się z wielkim uśmiechem na twarzy, przyglądałem się uważnie śpiącej koło mnie Claire, była najważniejszą osobą w moim życiu. Dziękuję losowi, że postawił ją na mojej drodze, gdyby nie ona nie byłbym tym kim jestem teraz. Gdy zauważyłem, że się budzi zamknąłem oczy i udawałem, że śpię, czułem jak dziewczyna przesuwa się na skraj łóżka, zaczęła sięgać po swoją bieliznę, przechyliła się bardziej, spadła na podłogę. Przeciągnąłem się chichocząc pod nosem, kiedy spoglądnęła na mnie owinęła się kołdrą, usiadła koło łóżka i oparła się plecami o nie, ja zaś wstałem i podszedłem do nie. Frey schowała twarz w materiał i naciągnęła go bardziej na siebie, kucnąłem przed nią kręcąc rozbawiony głową, była taka słodka.